Siatkowka, komentarze, wyniki, wiadomosci
 
Komentuj!
Ostatnie Artykuły
+L 20/21
+L sezon 2019/2020
TL 2020- 2021
LSK 18/19
TRANSFERY 2020/2021
Newsy- kategorie
Reprezentacja Seniorek
Reprezentacja Seniorów
Reprezentacje Młodzież.
Siatkówka plażowa
Europejskie Puchary
Orlen Liga
Plus Liga
Ligi zagraniczne
Serie A Kobiet
Serie A
Superliga Brazylia
Informacje
Serie A - K 17/18
Serie A - M 17/18
SUPERLIGA - K 17/18
SUPERLIGA - M 17/18
SUPERLIGA Ros. 17/18
LIGUE A - K 17/18
LIGUE A - M 17/18
Bundesliga K 17/18
Bundesliga M 15/16
EthiasVolleyLeague (BE)
Term. LM 15/16
Wyniki-Tab. 16/17
Składy16/17
Term-Wyn. 17/18
Składy 16/17
Trening ZAKSY Prezentacja Olsztyna
Wystawa Herosów
MM Volleyball Camp Olsztyn
MM Volleyball Camp Warszawa
SWT 2012 Stare Jabłonki
Memoriał Agaty 1
Memoriał Agaty 2
Memoriał Agaty 3
Memoriał Agaty 4
Memoriał Agaty 5
Memoriał Agaty 6
Memoriał Agaty 7
Mem. Ambroziaka cz.1
Mem. Ambroziaka cz. 2
Mem. Ambroziaka cz.3
Gwardia Cup 2012 cz.1
Gwardia Cup 2012 cz.2
Gwardia Cup 2012 cz.3
Zaksa - Izmir 28.09.12
Impel - Tauron 17/11/12
Andrea w Krakowie
AGH Galeco - Chemik
Siódemka - Tauron 12/01/13
Impel - Muszyna 1
Impel - Muszyna 2
PP 2013
Impel - Piła 06.10.13

Klasyfikacja
Plus Liga 13/14
Plus Liga 14/15
Orlen Liga 12/13
OrlenLiga 13/14
OrlenLiga 14/15
IO Rio 2016
2011/2012
+L Term/Reg/Wyniki 14-15
+L Składy 2014/2015
OL Składy 2014/2015
OL Terminarz-Wyniki 14/15
OL Wyniki-Tabele 2012/2013
OLTerminarz 2012/2013
OL Składy 2012/2013
Puchar Polski K 2012/2013
1 liga K PlayOff-PlayOut
Składy 2013/2014
Terminarz-Wyniki 13/14
Puchar Polski 2012/2013

Serie A - K 14/15
Twórczość- cykle...
W blasku gwiazd
FART ma farta?
Skra- oblężona twierdza
AZS ze świętego miasta
Dokąd zalecą Ptoki
ZAKSA, zdetronizowany król powraca
Asseco Resovia czyli mistrzowie jednego sezonu
Operacja Lądek Zdrój 2012 - 1
Operacja Lądek Zdrój 2012 - 2
Operacja Lądek Zdrój 2012 - 3
Operacja Lądek Zdrój 2012 - 4
Słownik SN
Statystyki WOA
Arcydzieła
Kibicbook 2
Kibicbook 3
Kibicbook 4
Kibicbook 5
Luzne Gadki 1
Luzne Gadki 2
Luźne Gadki 3
Luźne Gadki 4
Luźne Gadki 5
Luźne Gadki 6
Luźne Gadki 8
Luźne Gadki 9
Luźne Gadki 10
Luźne Gadki 11
Luźne Gadki 12
Twórczość SN
Wywiady +...
Stefana/Maja
Ł.Kaczmarek
A.Gardini
M.Rosner
D.Radenković
W.Sobala
M.Wika
K.Kasprzak
P.Kantor
Ł.Kadziewicz
G. Kosatka
K. Ignaczak
T. Aleksandersen

Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 413
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: gerwazy
Faza play-off +L cd. ...
Plus Liga Transmisje na Polsat Sport + Ipla

1/2 do 2 wygranych
03.04 GA ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:23, 25:17, 25:20) MVP: Śliwka - Staty
Jastrzębski Węgiel - VERVA Warszawa OP 3:2 (25:20, 23:25, 25:23, 22:25, 15:12) MVP: Gladyr - Staty

07.04 VERVA Warszawa OP - Jastrzębski Węgiel 1:3 (29:27, 27:29, 20:25, 24:26) MVP: Bucki - Staty Ptoki w finale

PGE Skra Bełchatów - GA ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (31:29, 17:25, 27:25, 25:20) MVP: Petković - Staty
11.04 GA ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:23, 25:19, 25:21) MVP: Toniutti - Staty
-

o m. 5 do 2 mecze. + ew. złoty set
03.04 Asseco Resovia Rzeszów - Trefl Gdańsk 3:1 (25:23, 22:25, 25:22, 25:19) MVP: Čebulj - Staty
08.04 Trefl Gdańsk - Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (30:32, 18:25, 26:28) MVP: Drzyzga - Staty - m. 5 Sovia

o m. 7 do 2 mecze + ew. złoty set
02.04 Ślepsk Malow Suwałki - Aluron CMC Warta Zawiercie 3:1 (26:28, 25:18, 25:21, 25:19) MVP: Filipowicz - Staty
08.04 Aluron CMC Warta Zawiercie - Ślepsk Malow Suwałki 3:1 (22:25, 25:19, 25:22, 25:23) MVP: Szwaradzki - złoty set: 10:15 - Staty - m. 7 Ślepsk
ksdani dnia kwiecień 01 2021 21:01:35 · 11 Komentarzy · 85 Czytań · Drukuj

Komentarze
ksdani dnia kwiecień 02 2021 18:00:11
Mohamed Al Hachdadi przed półfinałem play off: "Mam pozytywne przeczucia"


W sobotę rozpoczynamy walkę z Vervą Warszawa ORLEN Paliwa o finał mistrzostw Polski. Rywalizacja toczy się do dwóch wygranych. Początek pierwszego meczu o 17:30.

Po wyeliminowaniu w ćwierćfinale mistrzostw Polski ekipy Aluronu CMC Warty Zawiercie teraz nasz zespół trafia na Vervę Warszawa ORLEN Paliwa. Stołeczny zespół przedarł się do półfinału po pokonaniu w trzech meczach Trefla Gdańsk. Co ciekawe, warszawianie przystępowali do rundy play off z szóstego miejsca, natomiast gdańszczanie zakończyli fazę zasadniczą na trzeciej lokacie.

- Zapowiada się zacięta rywalizacja. Nasi rywale to bardzo dobry zespół, więc czeka nas ciężki bój. Ale wierzę w naszą drużynę, w kolegów. Wspólnie wykonujemy dobrą pracę, więc myślę, że wszystko dobrze się dla nas skończy - mówi atakujący Jastrzębskiego Węgla Mohamed Al Hachdadi.

W dwumeczu z Aluronem CMC Wartą Zawierciu Marokańczyk zdobył 44 punkty, będąc liderem w ofensywie. Ostatnio znajduje się w wybornej formie. - Czuję się wspaniale. Jestem gotów na to wyzwanie. Najlepsze przed nami! - mówi z entuzjazmem Al Hachdadi.

- Od początku sezonu przygotowywałem się na ten moment. Play off traktuję jako najważniejszą cześć rozgrywek. W ostatnich latach miałem tak, że świetnie zaczynałem sezony, a w ich trakcie moja forma nieco przyhamowywała. W tym roku trochę to się zmieniło i dostrzegam u siebie poprawę z każdym kolejnym meczem. A to jest właściwy moment sezonu, by być w optymalnej dyspozycji - dodaje.

Zawodnik ten jest dobrej myśli w kontekście zbliżającej się walki o finał mistrzostw Polski. - Mam dobre przeczucie przed tym półfinałem. W fazie zasadniczej my pokonaliśmy ich na wyjeździe, oni zaś wygrali z nami u nas. Więc poziom drużyn jest wyrównany. Ale tak jak mówię: mam pozytywne przeczucia co do tej rywalizacji, że to my będziemy w finale - podkreśla Al Hachdadi.

Początek meczu o godzinie 17:30. Bezpośrednia transmisja w Polsacie Sport.

Drugie spotkanie - w najbliższą środę w stolicy o godzinie 17:30. Ewentualny trzeci mecz, w Jastrzębiu-Zdroju 11 kwietnia także o 17:30.

Jastrzębski Węgiel- Biuro Prasowe
ksdani dnia kwiecień 02 2021 18:04:19
W sobotę z Asseco Resovią


Trefl Gdańsk sezon 2020/2021 zakończy na piątym lub szóstym miejscu PlusLigi - o tym, którą lokatę zajmą gdańszczanie zadecyduje dwumecz z Asseco Resovią Rzeszów. Drużyny rywalizację rozpoczną na Podkarpaciu w najbliższą sobotę, a do ERGO ARENY przeniosą się w czwartek 8 kwietnia. W przypadku remisu rozstrzygający będzie złoty set rozgrywany w hali na granicy Gdańska i Sopotu. Początek sobotniego starcia o godz. 20:30, transmisja w Polsacie Sport.

W tym sezonie PlusLigi drużyny, które nie awansowały do strefy medalowej w trakcie fazy play-off rozgrywają dwumecze ze złotym setem o 5. i 7. lokatę. Te zespoły, które były wyżej notowane po rundzie zasadniczej grają o 5. miejsce - i są to Trefl Gdańsk z Asseco Resovią, a niżej notowane - Aluron CMC Warta Zawiercie i Ślepsk Malow Suwałki - o 7. miejsce. Rywalizacja w każdej z par zaczyna się na boisku drużyny, która była niżej sklasyfikowana, by ewentualny złoty set rozgrywany był na terenie wyżej notowanego zespołu. Gdańszczanie rundę zasadniczą zakończyli na trzeciej pozycji, a rzeszowianie na piątej, dlatego też ten dwumecz swą pierwszą odsłonę będzie miał na Podkarpaciu. Asseco Resovia w ramach rywalizacji ćwierćfinałowej mierzyła się z PGE Skrą Bełchatów, a do rozstrzygnięcia wystarczyły dwa mecze. Bełchatowianie wygrali z "rzeszowskimi wilkami" 3:1 oraz 3:0 i awansowali do półfinału, w którym zmierzą się z Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

Z ćwierćfinałowej pary Trefl Gdańsk - VERVA Warszawa ORLEN Paliwa do dalszej rywalizacji awansowali warszawianie, ale jak podkreślał już po samym meczu trener Michał Winiarski, miejsce w szóstce to i tak świetny wynik. - Jeśli przed sezonem ktoś by nam powiedział, że będziemy w szóstce zespołów PlusLigi, to na pewno byśmy się bardzo cieszyli. Problem polega na tym, że wiemy, jak blisko byliśmy czwórki i jak wielki czujemy niedosyt. Jednak pamiętajmy, że graliśmy w Pucharze Polski, jesteśmy w szóstce. Myślę, że jak na chłodno popatrzymy na ten sezon, na to, co zrobiliśmy i jak graliśmy w tych rozgrywkach, to możemy być z siebie naprawdę dumni. Teraz jedziemy bić się do Rzeszowa - mówił po środowym meczu trener Michał Winiarski.

Gdańszczanie w tym sezonie z Asseco Resovią grali ze zmiennym szczęściem. W listopadzie wygrali z rzeszowianami w ERGO ARENIE 3:0 i było to jedno ze starć podczas ośmiu zwycięstw z rzędu rgdańskich lwówr1;, natomiast w styczniu w hali Podpromie to gospodarze rozstrzygnęli mecz na swoją korzyść, ale do wyłonienia zwycięzcy potrzeba było aż pięciu setów. Choć sobotnio-czwartkowa rywalizacja toczyć się będzie o 5. lokatę, a zarówno gdańszczanie, jak i rzeszowianie marzyli o grze o medale, z pewnością możemy się i tak spodziewać emocjonujących meczów. - Jestesl9;my profesjonalistami i chcemy zakonl9;czycl9; ten sezon jak najlepiej. Na pewno system gry, gdzie obowiązuje dwumecz ze złotym setem powoduje, zm5;e emocje będą do samego końca. Zagramy na wyjezl9;dzie, by cztery dni pol9;zl9;niej powalczycl9; u siebie - mówi trener Trefla Gdańsk Michał Winiarski.

Pierwszy gwizdek sobotniego meczu o godz. 20:30, transmisja w Polsacie Sport.
Biuro Prasowe Trefla Gdańsk

Trefl Gdańsk- Biuro Prasowe
ksdani dnia kwiecień 03 2021 18:56:16
Taylor Sander: Na pewno się nie poddamy


Nie tak chcieliśmy zagrać, ale wciąż mamy szansę, by się poprawić, tym razem w domu i podtrzymać nasze cele na ten sezon - mówi Taylor Sander, przyjmujący PGE Skry po pierwszym półfinale z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

Aby pokonać Grupę Azoty ZAKSA, trzeba zaprezentować się perfekcyjnie. Tego w sobotę PGE Skrze zabrakło...
Taylor Sander: - Nie sądzę, że musimy grać perfekcyjnie, żeby pokonać Grupę Azoty ZAKSA, ale na pewno powinniśmy być pewni siebie i naciskać rywali. To świetny zespół i nawet jeśli nie gramy naszej najlepszej siatkówki, wciąż możemy wywierać presję. W środę jest nowe rozdanie, postaramy się lepiej przygotować do tego spotkania. Wciąż jesteśmy zespołem i musimy walczyć i doprowadzić do trzeciego meczu. Na pewno się nie poddamy.

PGE Skra niestety popełniała sporo błędów.
- Rywale postawili dużą presję na zagrywce, mocno serwowali, mają dużą różnorodność w tym elemencie. Grają naprawdę dobrze, więc nie popełniali błędów i naciskali na nas. Musimy teraz podjąć wyzwanie i spróbować się odegrać w środę. Nie tak chcieliśmy zagrać, ale wciąż mamy szansę, by się poprawić, tym razem w domu i podtrzymać nasze cele na ten sezon.

W środę jest kolejna szansa...
- Zostało nam tylko walczyć. Musimy podjąć rękawicę. ZAKSA zagra dobrą, systemową siatkówkę. Potrafią zaprezentować się wspaniale, ale my też jesteśmy w stanie to zrobić. Musimy tylko w siebie uwierzyć i zrobić to, co mamy do zrobienia.

PGE Skra Bełchatów- Biuro Prasowe
ksdani dnia kwiecień 03 2021 18:58:32
ZAKSA o krok od finału


Pokonując PGE Skrę Bełchatów Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle postawiła pierwszy krok w kierunku awansu do wielkiego finału PlusLigi. W pierwszym meczu półfinałowym pokonaliśmy rywali 3:0, MVP spotkania wybrany został Aleksander Śliwka.

W wyjściowym składzie Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zobaczyliśmy: Łukasza Kaczmarka, Jakuba Kochanowskiego, Benjamina Toniuttiego, Aleksandra Śliwkę, Kamila Semeniuka, Davida Smitha i Pawła Zatorskiego (libero)

Rywalizację półfinałową rozpoczęliśmy od dobrych zagrywek naszego kapitana, przyjezdni nie ustrzegli się błędów własnych i to ZAKSA była o krok dalej (2:1). Przy wymianie ciosów w ataku na zagrania Petkovicia odpowiadał Kamil Semeniuk, nie do zatrzymania był również Łukasz Kaczmarek, jednak wciąż utrzymywała się gra na styku (4:4). Sygnał do ataku dał swoim kolegom Kamil Semeniuk, celne serwisy naszego przyjmującego i czujna gra na siatce pozwoliły ekipie Nikoli Grbicia odskoczyć nieco (6:4). To była dopiero próbka możliwości naszego zespołu, regularnie swoje noty na siatce poprawiał Kamil Semeniuk, rywale niezmiennie mieli problemy z zagrywką i ZAKSA prowadziła 12:9. Po etapie gry na styku przy dłuższych wymianach punktował Aleksander Śliwka. Kiedy do celnych ataków nasz zespół dodał punktowe bloki szkoleniowiec rywali musiał interweniować (17:13). Po wznowieniu rywalizacji asem serwisowym opisał się jeszcze Aleksander Śliwka i przewaga wzrosła do pięciu oczek. Chwilowy zryw bełchatowian przy zagrywce Mateusza Bieńka, a następnie równie celny serwis Petkovicia zmniejszył dystans w końcówce (19:17). Nasz zespół przetrzymał napór ze strony rywali, tę passę przerwał Kamil Semeniuk, a spryt na siatce Olka Śliwki uspokoił sytuację w końcówce (22:18). Przyjezdni próbowali jeszcze ratować sytuację, po ataku Bieńka odzyskując kontakt punktowy (24:23), chwilę później autowym serwisem Sandera zakończyli ten fragment rywalizacji (25:23).

Odsłona druga, podobnie jak partia premierowa, rozpoczęła się od gry na styku przy wymianie sił w ataku. W tej partii celne zagrania na siatce przeplatały błędy popełniane przez siatkarzy obu ekip w polu serwisowym (4:4). Szybciej do ataku przystąpili podopieczni Nikoli Grbicia, pierwszą zaliczkę zagwarantowały nam ataki Semeniuka i Śliwki (7:5). Szeregi przyjęcia przyjezdnych poruszył jeszcze David Smith i to ZAKSA dyktowała warunki. Nadzieję bełchatowianom przywrócił jeszcze Petković, dzięki zagrywkom atakującego PGE Skry ponownie mieliśmy remis (11:11). Nie był to jednak początek gry na styku, w tej partii to zawodnicy Nikoli Grbicia kontrolowali sytuację, tym samym kiedy w polu serwisowym ponownie pojawił się Kamil Semeniuk odzyskaliśmy prowadzenie (15:12), zmuszając trenera gości do reakcji. Przerwa niewiele zmieniła, szukając swoich szans na ratowanie seta goście popełniali kolejne błędy własne i po chwili prowadziliśmy już 18:12. Kolejne akcje należały do Aleksandra Śliwki, nasz przyjmujący zapunktował jeszcze zagrywką i tym razem utrzymywaliśmy kilkupunktową zaliczkę (22:16). Tej straty przyjezdni nie zdołali już odrobić, partię efektownie atakiem z przechodzącej piłki zakończył Łukasz Kaczmarek (25:17).

Kędzierzynianie nie zwalniali tempa, również trzecia partia to mocny start naszego zespołu (5:4). Bełchatowianie zdołali co prawda znaleźć sposób na zatrzymanie na siatce Kamila Semeniuka, tym samym dwupunktowa zaliczka sprzyjała Skrze (5:7). Był to jedynie chwilowy zryw, ZAKSA odpowiedziała równie skuteczną grą w bloku - o czujności naszych zawodników w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła przekonał się m.in. Milad Ebadipour i wyrównaliśmy (8:8). Podobnie jak w drugim secie to nasz zespół dominował na siatce, również regularność i siła serwisu sprzyjała ZAKSIE, po asie serwisowym Davida Smitha przystąpiliśmy do budowania prowadzenia. Kolejne ataki Kamila Semeniuka i Aleksandra Śliwki pogłębiały problemy rywali, bowiem nasz zespół prowadził już 13:9. Konsekwencja na siatce i skuteczność serwisu Olka Śliwki zwiększyły prowadzenie do pięciu punktów (15:10). Do serii punktowych zagrywek swoich kolegów asa serwisowego dodał jeszcze Łukasz Kaczmarek i prowadziliśmy w końcówce 18:12. Niestety nie ustrzegliśmy się błędów w końcówce, a szukający swoich szans w meczu bełchatowianie wykorzystali to, niwelując nieco dystans (20:17). Znakomita czujność w bloku naszego zespołu uspokoiła jednak sytuację, chwilę później atak Olka Śliwki dał nam piłkę meczową (24:20), formalności dopełnił Kuba Kochanowski (25:20).

MVP meczu - Aleksander Śliwka

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 3:0(25:23, 25:17, 25:20)

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle- Biuro Prasowe
ksdani dnia kwiecień 06 2021 23:53:30
Jastrzębski Węgiel z jasnym celem w Warszawie: "Chcemy być w finale"


W środę o godzinie 17:30 starcie numer dwa w półfinale PlusLigi pomiędzy naszym zespołem i Vervą Warszawa Orlen Paliwa. Wygrana w tym meczu da naszej drużynie finał mistrzostw Polski.

Nasz Klub czeka na finał PlusLigi już 11 lat. Ostatni raz ta sztuka udała nam się w sezonie 2009/2010 po wyeliminowaniu ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w pięciu meczach w serii do trzech wygranych. Tamten sezon ostatecznie zakończyliśmy na drugim miejscu.

Teraz od upragnionej walki o złoto dzieli Jastrzębski Węgiel jedno spotkanie. Tylko i aż jedno spotkanie. Naprzeciw naszej ekipy staje Verva Warszawa Orlen Paliwa. Rywale silny, z pięcioma mistrzami świata w składzie, z którym historycznie zawsze trudno nam się grało, ale którego zdołaliśmy po ciężkim boju pokonać w minioną sobotę w pierwszym meczu półfinałowym.

Dzięki temu objęliśmy niezwykle ważne prowadzenie w rywalizacji toczonej do dwóch zwycięstw. Teraz to nasi rywale stoją pod ścianą.

Nasi siatkarze są świadomi celu, jaki im przyświeca. - Chcemy być w finale. Cały ten sezon gramy po to, by być w finale i walczyć o złoty medal. Miejmy nadzieję, że w środę staniemy na wysokości zadania i zakończymy tę rywalizację - stawia jasno sprawę Jakub Popiwczak, libero naszej drużyny.

- Uważam, że decydującym czynnikiem i elementem będzie zagrywka. Jeśli będziemy dobrze zagrywać, to mam nadzieję, że będziemy cieszyć się po tym meczu z awansu do finału - dodaje Jakub Bucki, którego piekielnie mocne serwisy w sobotnim starciu z Vervą walnie przyczyniły się do wygranej JW.

Początek środowego spotkania w Arenie Ursynów o godzinie 17:30. Transmisja meczu - w Polsacie Sport Extra.

Jastrzębski Węgiel- Biuro Prasowe
ksdani dnia kwiecień 07 2021 00:17:58
w tym sezonie nawalil i to grubo ...zarzad chce zaryzykowac kolejny raz z Ciapkiem .. szkoda .. /// smiley
ksdani dnia kwiecień 07 2021 19:35:09
Uraz Pawła Zatorskiego, nasz libero nie zagra w meczu ze Skrą


Niestety ze względu na uraz pleców libero Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nie zagra w najbliższym meczu półfinałowym z PGE Skrą Bełchatów.

Po pierwszym, wygranym przez ZAKSĘ, meczu półfinałowym z PGE Skrą Bełchatów nasz libero zgłosił ból pleców. Po wstępnych badaniach i konsultacjach ze sztabem medycznym, w trosce o zdrowie zawodnika, podjęto decyzję o absencji Pawła Zatorskiego w drugim półfinale PlusLigi (rozgrywanym w środę 7 kwietnia w Bełchatowie).

Paweł Zatorski jest w stałym kontakcie z lekarzem oraz sztabem medycznym Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Naszemu libero życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i wierzymy w jego powrót do gry podczas kolejnych spotkań.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle- Biuro Prasowe
ksdani dnia kwiecień 08 2021 14:22:13
Sezon kończymy w Zawierciu - zapowiedź rewanżu ze Ślepskiem Malow Suwałki


Przed Jurajskimi Rycerzami ostatni mecz sezonu 2020/2021. Po raz pierwszy w historii startów w PlusLidze finałowe spotkanie zostanie rozegrane w Zawierciu. Stawką - siódme miejsce na koniec rozgrywek. Aby je zająć, Aluron CMC musi wygrać mecz ze Ślepskiem Malow Suwałki, a następnie zwyciężyć w Złotym Secie.

Kolejno w Radomiu, Jastrzębiu-Zdroju i Gdańsku kończyli swoje pierwsze trzy sezony w PlusLidze zawiercianie. Rok temu było to jednak zakończenie niespodziewane, bo rozgrywki zostały nagle przerwane z powodu rozprzestrzeniających się przypadków koronawirusa. Tym razem, po raz pierwszy, ostatni mecz sezonu zostanie rozegrany w Jurajskiej Twierdzy. Niestety - pustej, bo ostatnie mecze z publicznością odbyły się jeszcze w październiku.

- Brakuje nam gry przed kibicami. Miejmy nadzieję, że następne sezony będą lepsze pod tym względem i nie będziemy musieli grać przed kartonowymi podobiznami - przyznaje libero Aluron CMC, Krzysztof Andrzejewski, nawiązując do kilkuset makiet fanów z Jurajskiej Armii, które ozdabiają puste trybuny zawierciańskiej hali.

W pierwszym meczu o 7. miejsce, który rozegraliśmy w Wielki Piątek w Suwałkach, Ślepsk Malow wygrał 3:1, a aż pięciu graczy ekipy z Suwałk zdobyło dwucyfrową liczbę punktów. Oznacza to, że Aluron CMC Warta musi wygrać w rewanżu, by myśleć o zakończeniu sezonu w górnej połówce tabeli. W przypadku zwycięstwa gospodarzy, rozegrany zostanie Złoty Set do 15 punktów.

- Ten ostatni mecz ułożył się tak jak i cały sezon. Na dobrym poziomie zagraliśmy tylko jednego seta, później to była walka, ale taka szarpana. Zabrakło po trochu wszystkiego - przyjęcia, wystawy, ataku, zagrywki, obrony - ocenił wyjazdowe spotkanie kapitan Jurajskich Rycerzy, Grzegorz Bociek.

Drugie spotkanie o 7. miejsce Aluron CMC Warta Zawiercie - Ślepsk Malow Suwałki rozpocznie się w czwartek, 8 kwietnia, o godzinie 20:30. Transmisja w Polsacie Sport oraz na ipla.tv, a niecałe pół godziny wcześniej po raz ostatni w tym sezonie zapraszamy na #PreBattle, czyli wstęp do meczu transmitowany na żywo na klubowym Facebooku, YouTubie i Twitterze.

Aluron CMC Warta Zawiercie- Biuro Prasowe
ksdani dnia kwiecień 08 2021 14:25:10
Mateusz Bieniek: Zagraliśmy o niebo lepiej


- Dobrze, że zapomnieliśmy o pierwszym spotkaniu i w środę graliśmy już tylko swoją siatkówkę - mówi o zwycięstwie z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Mateusz Bieniek, środkowy PGE Skry.

PGE Skra zagrała świetnie i w doskonałym stylu pokonała finalistę tegorocznej Ligi Mistrzów. - Do tej pory ciężko nam było wygrać z zespołem z Kędzierzyna-Koźla, ale w końcu się udało. To było już szóste czy siódme nasze spotkanie w tym sezonie i jesteśmy bardzo zadowoleni, bo zagraliśmy dobry mecz. W niedzielę jedziemy do Kędzierzyna zagrać decydujący mecz o finał. Po zwycięstwie zawsze gra się lepiej, więc jesteśmy dobrej myśli - mówi Bieniek.

Taka wygrana doskonale wpłynie też na sprawy mentalne w zespole. Bełchatowianie wiedzą, że mogą pokonać Grupę Azoty ZAKSA i chcą to po raz kolejny udowodnić w niedzielę. - Zagraliśmy o niebo lepiej, niż w pierwszym meczu, w którym oprócz pierwszego seta mecz nam totalnie nie wyszedł. Dobrze, że wyrzuciliśmy to z głowy, zapomnieliśmy o pierwszym spotkaniu i graliśmy już tylko swoją siatkówkę - kończy Bieniek.

Sponsorem strategicznym PGE Skry Bełchatów jest PGE Polska Grupa Energetyczna.

PGE Skra Bełchatów- Biuro Prasowe
ksdani dnia kwiecień 09 2021 15:11:34
Zwycięskie półfinały Jastrzębskiego Węgla


Po zwycięstwie w środę z Vervą Warszawa Orlen Paliwa nasz Klub przypieczętował awans do finału mistrzostw Polski. Będzie to piąty finał w historii klubu. Ostatni raz o złoty medal graliśmy 11 lat temu.

Poniżej przypominamy wszystkie dotychczasowe zwycięskie półfinały z udziałem naszego Klubu.

W pamięci kibiców najmocniej zapisał się półfinał z sezonu 2003/2004, gdy w wypełnionej po brzegi Hali Sportowej w Szerokiej drużyna dowodzona przez trenera Igora Prielożnego po dramatycznych bojach odprawiła AZS Częstochowa. W decydującym piątym meczu rywale prowadzili w tie-break`u 10:5, a mimo to zeszli z parkietu pokonani! Funkcjonujący wówczas pod nazwą Ivett Jastrzębie Borynia Klub zwieńczył sezon jedynym jak dotąd w swojej kolekcji złotym medalem mistrzostw Polski. Wywalczył je po pojedynkach z AZS-em Olsztyn.

Na kolejny finał z udziałem naszej drużyny kibice czekali dwa lata. Jastrzębska ekipa z Ryszardem Boskiem na ławce trenerskiej ponownie starła się na tym etapie rozgrywek z akademikami z Częstochowy, rozbijając drużynę spod Jasnej Góry w trzech meczach. W finale lepsza od nas okazała się BOT Skra Bełchatów.

W następnym sezonie Jastrzębski Węgiel znów zameldował się w półfinale Polskiej Ligi Siatkówki, a naprzeciw naszego zespołu stanął wtedy AZS Olsztyn. Szkoleniowcem naszej drużyny był Tomaso Totolo, który w trakcie sezonu zastąpił trenera Boska. Pod batutą Włocha w czterech starciach ograliśmy olsztynian, natomiast w grze o złoto ponownie musieliśmy uznać wyższość bełchatowian. Tym razem finałowa batalia o prymat w kraju trwała pięć meczów.

Po raz czwarty w swojej historii Jastrzębski Węgiel skutecznie przebrnął przez półfinał w sezonie 2009/2010. Opiekunem naszej ekipy był w tamtym czasie kolejny włoski trener, Roberto Santilli. Nasz zespół stoczył w półfinale zacięte boje z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, pomyślnie kończąc je dopiero w piątym spotkaniu na wyjeździe. Finał należał do ówczesnego hegemona ligi PGE Skry Bełchatów. Co ciekawe, mecze fazy play off z tamtego sezonu nasz klub rozgrywał ... na lodowisku Jastor, gdyż tzw. "Kurnik Arena" z Szerokiej nie spełniła wymogów licencyjnych na tym etapie gier.

À propos hali. Tegoroczny finał będzie pierwszym, który będziemy mieli okazję rozgrywać w jastrzębskiej Hali Widowiskowo-Sportowej przy Al. Jana Pawła II 6. Przypomnijmy, że na ten obiekt Jastrzębski Węgiel przeniósł się w 2011 roku.

Naszym rywalem w finale będzie zwycięzca z pary: Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów.

Zwycięskie półfinały naszego Klubu:

2003/2004

30.03 Ivett Jastrzębie-Borynia - AZS Częstochowa 3:1 (18:25, 25:19, 25:20, 25:23)
31.03 Ivett Jastrzębie-Borynia - AZS Częstochowa 1:3 (18:25, 25:18, 22:25, 22:25)
03.04 AZS Częstochowa - Ivett Jastrzębie-Borynia 3:1 (25:21, 27:29, 25:18, 25:23)
04.04 AZS Częstochowa - Ivett Jastrzębie-Borynia 2:3 (22:25, 25:17, 25:20, 23:25, 16:18)
07.04 Ivett Jastrzębie-Borynia - AZS Częstochowa 3:2 (22:25, 25:18, 22:25, 25:18, 15:13)

Skład zespołu:

Maciej Zejma, Leszek Dejewski, Przemysław Michalczyk, Grzegorz Pilarz, Piotr Gabrych, Radosław Rybak, Marcin Wika, Michał Kaczmarek, Igor Prielożny. Pavel Chudik, Grzegorz Nowak, Sławomir Szczygieł, Arkadiusz Terlecki, Wojciech Serafin, Krzysztof Wójcik.

Sezon zakończony złotym medalem.

2005/2006

25.03 AZS Częstochowa - Jastrzębski Węgiel 2:3 (25:18, 24:26, 25:16, 21:25, 12:15)
26.03 AZS Częstochowa - Jastrzębski Węgiel 1:3 (16:25, 23:25, 25:17, 24:26)
02.04 Jastrzębski Węgiel - AZS Częstochowa 3:0 (25:22, 25:21, 25:22)

Skład zespołu:

Ryszard Bosek, Leszek Dejewski, Przemysław Michalczyk, Arkadiusz Terlecki, Łukasz Kadziewicz, Lassepetteri Laurila, Daniel Pliński, Jakub Bednaruk, Grzegorz Szymański, Paweł Rusek, Plamen Konstantinow, Maciej Zejma, Iwajło Stefanow, Marcin Wika, Bogdan Szczebak.

Sezon zakończony srebrnym medalem.

2006/2007

21.04 AZS Olsztyn - Jastrzębski Węgiel 1:3 (23:25, 21:25, 25:21, 20:25)
22.04 AZS Olsztyn - Jastrzębski Węgiel 1:3 (25:19, 29:31, 20:25, 20:25)
27.04 Jastrzębski Węgiel - AZS Olsztyn 0:3 (23:25, 21:25, 14:25)
28.04 Jastrzębski Węgiel - AZS Olsztyn 3:0 (25:22, 25:20, 25:15)

Skład zespołu: Tomaso Totolo, Grzegorz Szymański, Daniel Pliński, Michał Kamiński, Michał Stępień, Łukasz Kadziewicz, Przemysław Michalczyk, Igor Yudin, Paweł Siezieniewski, Leszek Dejewski, Maciej Zejma. Bogdan Szczebak, Nikołaj Iwanow, Paweł Rusek, Dawid Murek, Jakub Bednaruk, Mateusz Gorzewski.

Sezon zakończony srebrnym medalem.

2009/2010

19.04 ZAKSA Kędzierzyn - Jastrzębski Węgiel 1:3 (28:26, 22:25, 20:25, 14:25)
20.04 ZAKSA Kędzierzyn - Jastrzębski Węgiel 3:2 (23:25, 25:17, 20:25, 25:18, 15:13)
23.04 Jastrzębski Węgiel - ZAKSA Kędzierzyn 2:3 (25:15, 21:25, 25:20, 15:25, 13:15)
24.04 Jastrzębski Węgiel - ZAKSA Kędzierzyn 3:2 (29:31, 20:25, 25:18, 25:22, 15:12)
27.04 ZAKSA Kędzierzyn - Jastrzębski Węgiel 2:3 (25:20, 24:26, 25:21, 20:25, 10:15)

Skład zespołu: Damian Dobosz, Pedro Azenha, Igor Yudin, Wojciech Sobala, Patryk Czarnowski, Sławomir Szczygieł, Adam Nowik, Sławomir Master, Paweł Abramow, Benjamin Hardy. Grzegorz Łomacz, Paweł Rusek, Bogdan Szczebak, Patryk Kłaptocz, Leszek Dejewski, Roberto Santilli, Sebastian Pęcherz, Ali Alp Cayir.

Sezon zakończony srebrnym medalem.

2020/2021

03.04 Jastrzębski Węgiel - Verva Warszawa Orlen Paliwa 3:2 (25:20, 23:25, 25:23, 22:25, 15:12)
07.04 Verva Warszawa Orlen Paliwa - Jastrzębski Węgiel 1:3 (29:27, 27:29, 20:25, 24:26)

Skład zespołu:

Mohamed Al Hachdadi, Michał Szalacha, Grzegorz Kosok, Michał Gierżot, Jurij Gladyr, Tomasz Fornal, Łukasz Wiśniewski. Jakub Popiwczak, Rafał Szymura, Eemi Tervaportti, Lukas Kampa, Jakub Bucki, Yacine Louati, Szymon Biniek. Korneliusz Osman, Bogdan Szczebak, Andrea Gardini, Leszek Dejewski, Jakub Radomski, Bartosz Celadyn.

Sezon zakończony...

Jastrzębski Węgiel- Biuro Prasowe
ksdani dnia kwiecień 11 2021 21:56:36
ZAKSA w finale PlusLigi!


W decydującym meczu półfinałowym PlusLigi Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, pewnie w trzech setach, pokonała PGE Skrę Bełchatów. MV meczu wybrany został rozgrywający naszego zespołu - Benjamin Toniutti.

W trzecim meczu półfinałowym Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wciąż musiała sobie radzić bez Pawła Zatorskiego. Ponownie na pozycji libero zobaczyliśmy więc Adriana Staszewskiego. Poza tą zmianą rozpoczęliśmy składem, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić, a więc z: Łukaszem Kaczmarkiem w ataku, duetem przyjmujących Kamil Semeniuk/Aleksander Śliwka, środkowymi David Smith/ Jakub Kochanowski i Benem Toniuttim na rozegraniu.

Rywalizację znakomicie otworzył nasz zespół, już w pierwszej akcji efektownym atakiem z drugiej linii popisał się Kamil Semeniuk. Równie pewnie kolejne akcje wykańczali Aleksander Śliwka czy Łukasz Kaczmarek. ZAKSA lepiej prezentowała się w dłuższych wymianach i tak przy serii zagrywek Kamila Semeniuka i sprycie na siatce Olka Śliwki prowadziliśmy 8:4. Bełchatowianie mogli jednak liczyć na skutecznego na środku Mateusza Bieńka, systematyczne odrabianie strat pozwoliło im zniwelować dystans, niezmiennie jednak to nasz zespół utrzymywał prowadzenie (11:9). Niestety nie ustrzegliśmy się błędów na siatce, a te przypłaciliśmy utratą prowadzenia (12:12), podejmując ryzyko mylili się również goście i tak sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie (14:12). Po etapie gry na styku sygnał przyjezdnym do ataku dał Petković, kolejne zagrywki atakującego Skry zmusiły do reakcji naszego trenera (16:16). Ten manewr okazał się skuteczny, rywale popełnili błąd a czujna gra na siatce naszego kapitana pozwoliła odzyskać zaliczkę (18:16). Zryw przyjezdnych w końcówce doprowadził do nerwowości (21:20), w kluczowych momentach niezawodny był jednak Olek Śliwka, znakomite zagrania reprezentanta Polski utrzymywały nas na prowadzeniu (22:20). Na lewym skrzydle nie do zatrzymania był Łukasz Kaczmarek, bełchatowianie popełniali kolejne błędy. Kropkę nad rir1; postawił Kamil Semeniuk (25:23).

Idąc za ciosem kolejny fragment meczu rozpoczęliśmy od gry na styku (2:2), tym razem minimalną zaliczkę po naszych błędach wypracowali goście (2:4). Kędzierzynianie szybko jednak zrehabilitowali się za potknięcia, Łukasz Kaczmarek typowo siłowe ataki przeplatał technicznymi zagraniami, a te przynosiły oczekiwane rezultaty i w ekspresowym tempie wróciliśmy do gry na styku (5:6). Do kolejnych zagrań w ataku ZAKSA dodała punkt0we bloki, o czujnej grze naszego zespołu boleśnie przekonał się Petković (7:7). Podobnie jak w partii premierowej również tym razem nie brakowało zwrotów akcji i chwilę później ponownie musieliśmy gonić rywala (8:11). Sygnał do ataku dał swoim kolegom Kamil Semeniuk, na środku siatki znakomicie reagował Jakub Kochanowski i po chwili z przewagi przyjezdnych nic już nie zostało (12:12). Cierpliwa gra naszego zespołu po raz kolejny przyniosła oczekiwane rezultaty, czujny w obronie był Adrian Staszewski, dłuższe wymiany kończyli Śliwka z Semeniukiem i to ZAKSA dyktowała warunki (17:15). Również celność zagrywki sprzyjała podopiecznym Nikoli Grbicia, kolejno bezpośrednio tym elementem punktowali David Smith i Ben Toniutti, zostawiając gości w tyle (18:15, 21:16). Kolejne zagrania przyjezdnych odbijały się od kędzierzyńskiego bloku, utrzymując ten dystans nasz zespół wygrał 25:19.

Trzeci set to dominacja ZAKSY pierwszych akcji, wykorzystując szanse w kontrach nas zespół tym razem szybko zbudował kilkupunktową przewagę (5:2). Pechowo po próbie zablokowania Łukasz Kaczmarka wylądował Sander i po chwili Amerykanin musiał opuścić boisko, w jego miejsce zameldował się Sawicki. Młody przyjmujący Skry dość szybko popisał się celnym atakiem. Nie oglądając się na rywali nasz zespół kontynuował swoją dobrą grę. Nasz zespół po raz kolejny zablokował Petkovicia, problemów z obijaniem bloku rywali nie mieli natomiast Łukasz Kaczmarek czy Kamil Semeniuk. Również zagrywki przyjmującego i atakującego ZAKSY sprzyjały naszej drużynie, wykorzystując kolejne kontrataki systematycznie zwiększaliśmy prowadzenie (13:8). Wyraźnie rozpędzeni kędzierzynianie kontynuowali swoją dobrą grę, regularnie w boisku rywali meldował się Aleksander Śliwka, równie pewnym punktem był Łukasz Kaczmarek i jeszcze przed wkroczeniem w decydującą fazę seta prowadziliśmy 16:11. Kolejne błędy przyjezdnych i skuteczność naszych środkowych miały odzwierciedlenie na tablicy wyników (21:16). Na tak grającą ZAKSĘ goście nie zdołali znaleźć sposobu i to nasz zespół wygrywając 25:21 i 3:0 w całym meczu zameldował się w finale PlusLigi.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle r11; PGE Skra Bełchatów 3:0

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle- Biuro Prasowe

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.

. .
Administracja **** Strona Główna **** Redakcja SN
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
-
Szukaj
Forum
Skracanie linków
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

ksdani

Otwieramy szatnię na sezon 2021/2022: Moustapha M'Baye zostaje w Nysie!

ksdani

Skra: Michał Mieszko Gogol: Wciąż chcemy wywalczyć medal ... w newsie +L 1- 3-4

ksdani

Zaksa: relacja .. i po ... : ZAKSA w finale PlusLigi! .. warto poczytac smiley w PO +L

ksdani

Skrzaty polegly a Zaksa w finale...

ksdani

Wiewiory fatalnie .. kolejne sety przegrane do 19 .. Brawa dla Radomki .. smiley

ksdani

2 mecz 1 set .. 15:21 .. 25:22 smiley Kobieca siatkowka smiley

ksdani

zaczal sie 1 set Czestochowianki z Enere. Pznan.. transmisja: https://tiny.pl/r23hj

ksdani

1 set 14:13 .. 18:14 ... ups 19:14.. sry nic nie mowie zeby pozniej nie bylo na mnie, ze zapeszylem czy cus ...

nemo

Na półfinałowym turnieju 2LK w Tomaszowie gra połowa składu Ateny i juniorki Stężycy. A ponoć nie można narażać ich zdrowia?! Czy prezes Jacek nad tym panuje?

ksdani

Ptoki: Zwycięskie półfinały Jastrzębskiego Węgla .. trochę historii .. warto przeczytac.. i powspominac.. w newsie PO +L

Archiwum

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie